środa, 13 stycznia 2016

Recenzja DRAMY - She Was Pretty



SHE WAS PRETTY


Tytuły: 그녀는 예뻤다 (Geunyeoneun Yeppeotda), She Was Pretty / Puzzled Lovers

W rolach głównych: Hwnag Jung Eum, Park Seo JoonChoi Si Won (Super Junior), Go Joon HeeJung Da Bin, Yang Han Yeol 

Ilość odcinków: 16
Gatunek: romans, komedia
Emitowano przez: MBC
Czas emisji: 16.09.2015 - 11.11.2015; środa i czwartek o 22:00
Oficjalna strona: http://www.imbc.com/broad/tv/drama/she/







Wstęp
Kim Hye Jin (Hwnag Jung Eum) jest najzdolniejszą, ale przede wszystkim najpiękniejszą dziewczynką w szkole i wszyscy chłopcy zabiegają choć o odrobinę jej uwagi, a jej marzeniem jest, by w przyszłości zostać autorką bajek dla dzieci; Jej najlepszym przyjacielem zostaje jej nowy sąsiad, tłuściutki Ji Sung Joon (Park Seo Joon), który jest odrobinę niezdarny, ale tak samo jak Hye Jin nie znosi deszczu. Ona z powodu zachowania jej włosów, on - wypadku samochodowego. Oboje coraz bardziej zbliżają się do siebie, jednak z czasem Sung Joon musi wyemigrować z Korei.
Teraz, piętnaście lat później, ona już wcale nie przypomina pięknej siebie z dzieciństwa, bo w okresie dojrzewania dały o sobie znać geny ojca, który urodą nie grzeszy w najmniejszym nawet stopniu... Jest koło trzydziestki i usilnie poszukuje pracy biurowej, nie mając na nią większych szans z powodu ukończenia podrzędnego koreańskiego uniwerku oraz - no własnie - braku prezencji. I gdy z powodu niecodziennych kryteriów rekrutacji ją otrzymuje, wtedy dostaje wiadomość od Sung Joona, który prosi o spotkanie. Zachwycona, że jej - jak się okazuje - pierwsza miłość, chce się z nią zobaczyć, nie myśląc o niczym zgadza się z nim spotkać. I dopiero na miejscu, kiedy z daleka widzi, że gdy ona zbrzydła, to on schudł i wypiękniał tak bardzo, że wygląda niczym model z czasopisma o modzie. Tchórzy więc i prosi swoją przepiękną najlepszą przyjaciółkę Min Ha Ri (Go Joon Hee), by ta się z nim spotkała, podając się za nią...
A później spotykają się w pracy...

Upadki, cebule i niewyjaśnione historie
Przede wszystkim cieszy mnie, że produkcja nie miała w żaden sposób być workplace dramą, bo stałaby się pseudo-produkcją już na wstępie. Jednak dzięki temu, że akcja luźno opierała się na pracy w magazynie modowym, to przyjemnie się oglądało, bo było to bardzo nowocześnie, a nawet luźno, - jak na biuro - jasno urządzone, wielkie pomieszczenie, w którym były wszystkie postacie drugoplanowe. Choć przyznaję, że jego zielono-żółty wystrój nieodmiennie kojarzył mi się z Wielkanocą... Dodam jeszcze, że paleta kolorów była przyjemnie pastelowa, mimo, że akcja zaczynała się latem, to nie odczuwało się jakiegoś wychłodzenia barw otoczenia, a z wczesnozimowym i jeszcze 'bezśniegowym' klimatem grała bardzo dobrze. Natomiast patrząc z jaką szybkością rozwijała się fabuła - a nie tego się spodziewałam - zastanawiałam się co scenarzyści wymyślą, by pociągnąć ją dalej, skoro ma być to drama średnia, a nie krótka... I mimo, że wkradł się dramat, to nie był przytłaczającym pasmem łez aż do samego końca.

Po zagraniu razem w "Kill me heal me" dwójka aktorów pól roku później spotyka się ponownie, by tym razem stworzyć parę. No cóż, wydaje mi się, że taki koncept mało kiedy może się nie udać, bo pokrzywdzony "ten drugi" z reguły budzi nie tylko sympatię, ale przede wszystkim żal, że to jemu się nie udało. Jakby nie patrzeć takie właśnie jest jego zadanie. Więc wszyscy ochoczą łapią się produkcji, w którym zobaczymy go jako tego, który dostaje szansę na szczęście i przyglądamy się co też z tego wyjdzie. Z oglądanych przeze mnie dram kojarzy mi się taki przypadek z Jung Yong Hwa (CNBLUE), gdzie w "You're Beautiful", gdzie grał tego niechcianego, a w "Heartstrings" dostał w końcu swoją szansę na szczęście z Park Shin Hye. I wszyscy są szczęśliwi!
Zaczęłam oglądać tą dramę z tego powodu własnie i cóż... nie wyszło mi.




Hwang Jung Eum nie była krzykaczką... Może nie jest to najlepszy opis tej postaci, ale zdecydowanie bardzo konkretny. Po roli psychiatry w "Kill Me Hill Me", której zrównoważenie psychiczne można by wziąć pod wątpliwość, choć nie do końca uważałam to za wadę, to tutaj jest zdecydowanie mniej krzyku. O wiele więcej spokojnej rozmowy czy przekazu niewerbalnego, dzięki czemu miało się poczucie, że... potrafi grać? Na pewno nie było wrażenia, że wszystko leci jej z rąk, a właśnie potrafi złapać życie w swoje ręce, nie tylko reagować na wszystko krzykiem czy przerysowanym mówieniem. W tej postaci w ogóle miało się wrażenie, że wiele potrafi zrobić, choć to raczej nie kwestia aktorki, a roli jaką miała do odegrania. Może właśnie dlatego ostatecznie uważam, że dobrze się sprawdziła.
Ji Sung Joon wydawał mi się całkiem ciekawą postacią. Z jednej strony jest przemiłym, uczynnym zakochanym w Hye Jin chłopakiem, z drugiej wrednym i aroganckim szefem, który zdaje się gardzić faktyczną Hye Jin, bo nie może jej znieść. Kiedyś był ofermą i grubasem, teraz wygląda jak żywcem wyjęty z journalu, który nawet potrafi pobić się o ukochaną... Tutaj, po całej jego przemianie, wszystko pasuje do koreańskiego Flower Boya, ale to co mnie tak urzekło, to to, jak przez zapatrzenie w swój tablet, na przykład, dobijał do drzwi i padał na ziemię. Po czym, kompletnie nie przejmując się tą sytuacją i tym czy ktoś to widział, wstaje, otrzepuje się i idzie dalej. Jednak muszę przestrzec, by nie wyczekiwać historii przemiany Ji Sung Joona. Mimo, że główna bohaterka wiele razy się nad tym zastanawiała, a nawet o to zapytała, ta historia nigdy nie została przedstawiona. W jedynej recenzji jaką czytałam na temat tej dramy padło określenie, że Ji Sung Joon był długo chamski dla głównej bohaterki. Osobiście się z tym nie zgadzam, a szkoda, bo myśląc o tym teraz czekałam na to - ciekawa jak wpłynie to na fabułę, a przede wszystkim relacje głównych bohaterów.




Kim Shin Hyuk (Choi Si Won - Super Junior) grał drugą rolę męską i moim zdaniem był najjaśniejszą postacią tej dramy. Gra dziennikarza, który uwielbia straszyć i dowcipkować z Hye Jin, ale przy tym dzielnie trwa przy jej boku. Jego podejście do życia jest tak lekkie i optymistyczne, że uśmiechałam się na sam widok jego wesołego spojrzenia. Był tak cudownie prostolinijny i pogodny, że aż trzeba to powtórzyć dwa razy! To jemu przypadła rola odgrywania komedii, ale był to tak nie wymuszony humor, że prawdę mówiąc mógł tylko mówić "Cześć" i już miałam dostarczoną zabawę. Moja absolutna perełka całej dramy pod każdym względem - zaczynając od stylu kończąc na roli i tym jak ta się rozwijała. A nie bez powodu przecież był w głównej obsadzie... (I choć nie spodziewałam się, że kiedykolwiek powiem to o jakimkolwiek Azjacie, to zdecydowanie bardziej podoba mi się z zarostem.)
Min Ha Ri, której przypadła rola zachłannej i niszczącej związki ostatecznie nie była tak paskudna i zawzięta jak w dramie mogłaby być. Z pewnością dlatego, że gała najlepszą przyjaciółkę głównej bohaterki. Mimo to, jej zakochanie się w Sung Joonie i utrzymywanie kłamstwa jakoby była Hye Jin, w ciekawy sposób napędzało akcję. I choć grała tą złą, to moim zdaniem budziła wiele sympatii. Paradoksalnie, bardzo się starała być dobrą przyjaciółką.
Natomiast wątkiem, który mnie osobiście... sama nie wiem czy bardziej nużył czy bardziej irytował, było poszukiwanie bogatego męża przez drugoplanową Han Sul (Shin Hye Sun). Jak dla mnie wątek poszukiwania partnera tylko dla wygodnego życia był całkowicie zbędny w tej dramie, ale najwidoczniej jest tak popularny w koreańskich produkcjach, że nie mogło go zabraknąć. Pocieszało mnie, że ostatecznie wyszła z tego komedia. Choć może nie był to humor pierwszej klasy...
Brak mi specjalnego zdania na temat aktorów dziecięcych. Nie mam im nic do zarzucenia, a jednak jakoś bardziej pamiętam kontekst scen, w których uczestniczyli niż ich samych. Uważam jednak, że na uwagę zasługuje spektakularna, w znaczeniu ekstrawagancka, postać Redaktor Naczelnej, Kim Ra Ra (Hwang Suk Jung), gdzie określenie jej mianem "głośna" było naprawdę trafne.
Nim przejdę do oficjalnej ścieżki dźwiękowej wspomnę jeszcze, że bardzo chciałam napisać, iż zauroczyła mnie jedna ze scen w kawiarni, bo w podkładzie podłożono "Photograph" Eda Sheerana, jednak nim na dobre się zaczęła, gwałtownie ją przerwano, co straszliwie zniszczyło mi humor. Ostatecznie jednak, jak w mało czym co oglądałam, muzyka popularna była tak dobrze wyeksponowana, że w niektórych scenach nawet nie można jej było nazwać intymnym tłem. Dla mnie to miłe zaskoczenie. A nawet pożądane.
W ramach dygresji powiem, że to, co tak urzeka mnie w niektórych dramach, to symboliczność jaką nadaje się niektórym przedmiotom. Myślę, że mój sentyment bierze się z tego, że ja sama pisząc opowiadania zwracam na to uwagę. Tutaj przedmiotem, który przyciągnął moją największą uwagę była... cebula.

O soundtracku:
Ścieżka dźwiękowa przypadła mi do gustu. Nie oznacza to jednak, że wszystkie piosenki podobają mi się tak samo czy wszystkie uwielbiam i słucham ich bez przerwy. Głównie w pamięci została mi I, II i V pozycja OST.
W "Thumping" Kim Min Seung uwielbiam tą pozytywność i lekkość tego utworu. Jest tak cudownie żywa, że słuchając jej chce mi się tańczyć nawet na środku przejścia dla pieszych. Doskonała na poprawienie humoru! W dramie uzupełnia część komediową i sądzę, że również ogólną pozytywność głównej bohaterki. 
"Sometimes" Zia, jest typową tęskną balladą o niespełnionej miłości, ale jakoś nie potrafię jej nazwać płaczliwą. Może to głos wokalistki wydaje mi się być, po prostu, kojący. 
No i "Only You" Si Wona, który ze względu na swoją pozycję, po prostu, musiał dostać swoją część. Ale kurczę strasznie mi się podoba! Być może dlatego, że doskonale mi pasuję do postaci, którą grał w dramie. Czy raczej w jej późniejszych odcinkach. Smutek kogoś tak pozytywnego. Więc choć słowa są ciche i delikatne, to muzyka dopełnia tego niemal żywo i optymistycznie. Nie nazwałabym jej smutną. Raczej pokonywaniem smutnej drogi, ale z nadzieją spoglądając co pojawi się za zakrętem.
Park Seo Jonowi też się coś dostało, co w porównaniu z pewnymi scenami dramy jest zabawną odmianą, ale to jedyne co mam do powiedzenia, bo ta część OST po prostu mi się nie podoba.





Podsumowanie
Ciągle nie mogę się zdecydować o jakiej porze roku ta drama sprawdziłaby się najlepiej. Może wrócę do niej na przełomie wiosny i lata, i wtedy złożę odpowiednia adnotację?
Tak czy inaczej uważam dramę za przyjemną komedię romantyczną, która co prawda nie wciągnęła mnie tak, że nie mogłam spać w nocy, ale nie mniej oglądałam ją z przyjemnością. Plenery miejscami były wręcz urzekające, a ja wyrywałam się, żeby zobaczyć je na żywo. Nie wyczekiwałam w żaden sposób przemiany głównej bohaterki, bo "brzydka" główna postać byłaby czymś świeżym, ale podobało mi się jakie ta przemiana miała ostatecznie skutki. Nie widziałam takiej chemii między głównymi bohaterami jak w ich poprzedniej produkcji, ale muszę przyznać, że razem naprawdę byli komiczni, na przykład w scenach z przejściem dla pieszych. 
Uważam, że drama jest godna obejrzenia - choćby tylko przez wgląd na Si Wona i prostolinijność oraz entuzjazm jego postaci. 
Dla mnie, to naprawdę przyjemna komedia romantyczna i polecam ją. 

Ocena: 
7,5/10


Zwiastuny: (przetłumaczone na język polski)
http://www.viki.com/videos/1080134v-trailer-2
http://www.viki.com/videos/1080135v-trailer-3
http://www.viki.com/videos/1079552v-trailer-1


Ulubione cytaty:
"Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy." Graham Masterton
"Miejsce, w którym chcesz być, jest miejscem, w którym powinnaś być." 

"Kiedy ktoś robi coś co naprawdę chce robić, wtedy wygląda najpiękniej."


Ścieżka dźwiękowa:
1. Kim Min Seung - 쿵쿵쿵 (Thumping) [She Was Pretty OST Part.1] 
2. Zia - 가끔 (Sometimes) [She Was Pretty OST Part.2] 
3. Ki Hyun (MONSTA X) - 한 걸음 더 (One More Step) [She Was Pretty OST Part.3] 
4. Soyou (SISTAR) & Brother Su - 모르나봐 (You Don't Know Me) [She Was Pretty OST Part.4] 
5. Si Won (Super Junior) - 너뿐이야 (Only You) [She Was Pretty OST Part.5] 
6. Park Seo Joon - 먼 길 (Long Way) [She Was Pretty OST Part.6] 




Zdobyte nagrody:

2015 MBC Drama Awards:

  • PD Award (Hwang Jung Eum)
  • Top Excellence Actress for Miniseries (Hwang Jung Eum)
  • Excellence Actor for Miniseries (Park Seo Joon)
  • Top 10 Stars Award (Hwang Jung Eum, Park Seo Joon)
  • Popularity Award, Actor-Actress (Hwang Jung Eum, Park Seo Joon)
  • Best Supporting Actress for Miniseries (Hwang Suk Jung)
  • Child Actor Award (Yang Han Yeol)
  • Writer of the Year (Jo Sung Hee)
*Grafika wykorzystana w poście pochodzi z google.com

blog wspiera akcję:

blog wspiera akcję: